Chwila osłody

Po wyczerpujących nockach w pracy, postanowiłam wykorzystać wolny wieczór i wybrać się z kumpelą na małe co nie co. Zawsze tak mam po nocnych zmianach, że potrzebuję tony słodyczy i akurat, w mojej ulubionej knajpie została wprowadzona do menu nowość - czekolada. Bardzo słodka, mleczna i niezwykle gęsta. Aż się sama dziwiłam jak ile szczęścia może przynieść taka malutka filiżaneczka.

kawa, słodycze, relaks, wypoczynek

Bardzo się cieszę z tej zmiany menu, na pewno będzie to hicior kawiarni.
Ostatnio bardzo mało miałam okazji, żeby gdziekolwiek wyskoczyć na miasto. Już nie mogę się doczekać kolejnego takiego wypadu. Ciężko jest się jednak zgrać gdy wszyscy moi znajomi pracują lub studiują. Ale dzięki temu, każda spędzona chwila daje jeszcze więcej radości.
A Wy jak spędziliście piątkowy wieczór?
Ja wracam do pracy a Wam kochani życzę udanego weekendu!

1 komentarz:

  1. No to wypad się udał! Sama bym zjadła taką dawkę słodkiego :D
    Piątkowe wieczory spędzam różnie raz w domu raz ze znajomymi.
    Wzajemnie, miłej pracy i dziekuje za komentarz u mnie :*
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń