Moja wlosowa historia

Dziś wpis kosmetyczny. Postanowiłam podzielić się z Wami swoim odkryciem kosmetycznym. Od okresu dojrzewania miałam straszne problemy z włosami. Mam niestety przetłuszczające z suchymi końcówkami. Każda laska z tym typem włosów, wie jak uciążliwe są takie włosy. Zdaję sobie też sprawę, że stan do którego doprowadziłam, były poniekąd moją własną winą: codzienne mycie, źle dobrane szampony i odżywki, cała masa żeli, lakierów, suszenie a wręcz palenie swoich kosmyków suszarkami, lokosuszarkami i prostownicą i farbowanie doprowadziły do takiego obrazu

Rok 2011




Po wielu latach poszukiwań, prób i wielu błędów znalazłam ten jeden jedyny specyfik, który podziałał konkretniej, to olej arganowy. Od października wzięłam się ostro za olejowanie. A ponieważ od roku postanowiłam zapuszczać włosy, trzeba było o nie odpowiednio zadbać. Na początku stosowałam olej rycynowy. Ale strasznie mi włosy po nim ściemniały. Nie byłam z tego zadowolona bo miałam włosy pofarbowane na jasny blond no i włosy zaczęły się strasznie przetłuszczać. Na blogu Anwen znalazłam olej arganowy i to o nim będzie dziś mowa. Moje włosy odżyły. Mniej się przetłuszczają, są miękkie, łatwiej się rozczesują, a przede wszystkim nabrały blasku. Tak wyglądają moje włosy po 3,4 miesiącach olejowania.


Zaznaczam, że nie jestem zbytnio systematyczna. Jak to wygląda u mnie w praktyce: Myję włosy codziennie, wieczorem ( za jakiś czas mam w planach walkę z przetłuszczaniem się włosów, ale o tym potem) Rano przed pójściem do pracy ( co kilka dni) nakładam olej. Po południu myję szamponem (zamiennie raz ziołowy raz Soyoss) i odżywka z olejkiem. Jeśli rano nie nakładam oleju to spryskuję odżywką z dodatkiem oleju. Oto odżywki na bazie olejku, których używam:


I sam olejek, w dwóch pojemnościach, dostępny w każdym Rossmanie


Nadal jednak nie jestem zadowolona z efektów jakie osiągnęłam. Włosy są strasznie słabe, wypadają, okropnie się puszą zaraz po umyciu. W tym ostatnim punkcie jestem załamana, bo już nie mam na nie pomysłu... Plany jakie mam na ten rok: - zmniejszyć łojotok - planuję testu płukanek z pokrzywy - wzmocnić włosy - od połowy tego miesiąca testuję Pilomax Henna WAx - jak przyjdą pierwsze efekty na pewno je opiszę - zmniejszyć częstotliwość mycia - zmniejszyć puszenie - jeśli ma którą jakieś sprawdzone porady to zapraszam do komentowania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz