Zmiana wizerunku

Kobieta zmienną jest... czasem z konieczności.
Gdyby mi wcześniej ktoś zaproponował tak diametralną zmianę... powiedziałabym..."hola kolego, ty mnie nie znasz!" Należę do osób, które boją się zmian, ale zmuszona koniecznością, zdecydowałam się na zmianę swojej fryzurki. Z natury jestem ciemną blondynką, ale od kilku lat zawsze rozjaśniałam do granic możliwości, jednak zawsze bezpiecznie. Jedna z ostatnich wizyt u nieodpowiedniego fryzjera skończyła się całkowitym spaleniem włosów. Stąd moja decyzja o zmianie.
Tak wyglądałam jeszcze we wakacje...





A tak teraz....




Czy na lepsze? Bo ja zdecydowanie lepiej czuję się w dłuższych. Nie lubię krótkich i doprowadzają mnie do szału. Czekam z niecierpliwością, aż odrosną...

Co sądzicie?





1 komentarz:

  1. Szkoda, że przytrafiło ci się takie zdarzenie z fryzjerem:(

    OdpowiedzUsuń