Zapuśćmy się na wiosnę!

Na moim poprzednim blogu, jeszcze z rok temu brałam udział w podobnej akcji. Bardzo mi się podobała, bo daje olbrzymiego kopa motywacyjnego. Kiedy zobaczyłam na jednym z moich ulubionych blogów --> Włosy na emigracji podobną akcję odrazu zdecydowałam się wziąść udział.

Zanim przystapiłam do pomiaru zastanawiałam się czy nie lepiej na początku najpierw podciąć końcówki, jednak doszłam do wniosku że nie są zniszczone i nie potrzebują pocięcia.
Akcja wprawdzie rozpoczęła się 1 lutego, ale mimo to można dołączyć w czasie je trwania.  Kończy się 1 czerwca.

Ja rozpoczęłam od pomiaru, który przysporzył mi sporo problemów, gdyż mam bardzo krótkie włosy.
Przy obu próbach wynik był taki sam 24cm. Pomiaru dokonałam od czubka głowy.
Drugi pomiar wykonałam jednego pasma włosów z najbardziej wysuniętego miejsca ku czołowi. Tutaj wynik w obu pomiarach wyszedł 10cm-10,5cm.



Co miesiąc będę dokonywała pomiar w taki sam sposób i porównywała je do tych wyników.


Jakie mam cele?
Nie wyznaczam sobie konkretnego celu. Będę pilnowała, żeby włosy były zdrowe. Nie planuję także terminu podcięcia końcówek. Ewentualne podcięcie będzie uzależnione kondycją włosów.
Wizyty u fryzjera będą ograniczały się jedynie do zabiegów pielęgnacyjnych.

Co planuję?
W tym miesiącu na pewno będę stosowała:
- wodę pokrzywową Kulpol
- Jantara
- płukanki z rumianku i pokrzywy
- picie herbaty pokrzywowej.
- łykanie suplementu bio - silica MAX
- odżywki Avon, Kallos, Biovax



Mam nadzieję, że wytrwam bez ścinania, a włoski w czerwcu będą już słuszniejszej długości.
Zachęcam Was do wzięcia udziału w tej akcji. Wspaniale motywuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz