Drugi miesiąć akcji Zapuśćmy się na wiosnę

Kolejny miesiąc zapuszczania za mną. Z efektów jestem zadowolona. Wczoraj podcięłam końcówki - 3cm. Była to decyzja pod wpływem silnego impulsu. Nagła i spontaniczna. Włosy wywijały mi się we wszystkie możliwe strony i były już solidnie przesuszone, więc postanowiłam je podciąć i nie pomyślałam żeby zrobić fotkę....Dobrze, że poprzedniego zrobiłam sobie kontrolny pomiar...Wynosił on 29cm. To jest aż o 5cm od 12 lutego! W tym miesiącu włoski urosły 3 cm (!!!) i osiągnęły 29cm. Z czego jestem bardzo zadowolona. Nie wiem co tak na nie solidnie podziałało. Jedyną zmianą w tym miesiącu była wcierka woda brzozowa firmy Kulpol i solidne nawilżanie olejkiem arganowym, o którym pisałam tutaj

Na dzień dzisiejszy włosy mają długość 26cm.





Są po podcięciu, więc teraz zapuszczanie rozpoczynam od tej długości. Nie są zniszczone, więc nie muszę ich podcinać. Jedynie z czym walczę to z nadmiernym przetłuszczaniem się.
W tym miesiącu nie planuję nic szczególnego. Robię sobie teraz tydzień przerwy od wcierek a później przetestuję osławiony już Seboradin.
Cieszę się, że wzięłam udział w tej akcji, bo konkretny obraz jak idzie to moje zapuszczanie. Na razie idzie w bardzo dobrym kierunku.


Początek akcji zapuszczania
Podsumowanie I miesiąca

A Wam jak idzie zapuszczanie? Dajcie znać w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz